pływam i lewituję w sinobladym poranku
sen mi niepotrzebny
czas nie ma znaczenia, gdy minuta trwa sekundę
wyryłam na ciele cierpienie, by w sekundzie o nim zapomnieć
godzinami odwracam się od lustra i zapamiętuję drogę
mając jednocześnie nadzieję, że demony już ją zgubiły
niedziela, 1 lipca 2012
poniedziałek, 25 czerwca 2012
dark romance
szklany deszcz
inny wymiar
pustogłowie, pustoserce
industrialny podkład dla bólu i rozkoszy
inny wymiar
pustogłowie, pustoserce
industrialny podkład dla bólu i rozkoszy
piątek, 15 czerwca 2012
środa, 13 czerwca 2012
mORDERstwo
No mnie pożarto,
nic nie zostawiono na później,
nic nie robię, czekam na śmierć chyba,
nie chce mi sie jesc, spac, pisac polskimi znakami,
sprzatac, wstawac, ale robie to jak maszyna,
dzis boli mnie cale cialo, duszy juz nie czuje prawie.
Moze jej nie mam nawet. Swiszczy mi pustka w uszach, dzwoni.
Pożar bez płomieni, bez światła, bez ciepła, bez mózgu.
nudna jestem jak flaki z olejem
tym rzepakowym, z taniego spożywczaka.
Juz mnie to nie obchodzi, mam ochote spalic wszystkie mosty i niech sie dzieje co chce.
Nie boje sie piekla. Pieklo to straszak na szczesliwych.
nic nie zostawiono na później,
nic nie robię, czekam na śmierć chyba,
nie chce mi sie jesc, spac, pisac polskimi znakami,
sprzatac, wstawac, ale robie to jak maszyna,
dzis boli mnie cale cialo, duszy juz nie czuje prawie.
Moze jej nie mam nawet. Swiszczy mi pustka w uszach, dzwoni.
Pożar bez płomieni, bez światła, bez ciepła, bez mózgu.
nudna jestem jak flaki z olejem tym rzepakowym, z taniego spożywczaka.
Juz mnie to nie obchodzi, mam ochote spalic wszystkie mosty i niech sie dzieje co chce.
Nie boje sie piekla. Pieklo to straszak na szczesliwych.
piątek, 8 czerwca 2012
sto dni w studni
mam na imię nie wiem jak
urodziłam się nie wiem gdzie
powieki moje przezroczyste
sen jak śmierć
i odwrotnie
nie patrzę wstecz
w dół też nie patrzę
mam tylko przyszłość i górę
dookoła mnie mur, pod stopami muł
do przyjaciół - lalek wyciągam gipsowe dłonie
poparzona szyja nie dźwiga głowy
co jest pod podłogą? może świt i błonie?
a ja tu nieświadoma leżę i czekam na dzień nowy?
urodziłam się nie wiem gdzie
powieki moje przezroczyste
sen jak śmierć
i odwrotnie
nie patrzę wstecz
w dół też nie patrzę
mam tylko przyszłość i górę
dookoła mnie mur, pod stopami muł
do przyjaciół - lalek wyciągam gipsowe dłonie
poparzona szyja nie dźwiga głowy
co jest pod podłogą? może świt i błonie?
a ja tu nieświadoma leżę i czekam na dzień nowy?
poniedziałek, 28 maja 2012
lost
bezczelna bezsilność
wkładajcie sobie w usta nienaruszoną nadzieję
nuży mnie takie życie
bez prądu
bez krwi
bez powietrza
wkładajcie sobie w usta nienaruszoną nadzieję
nuży mnie takie życie
bez prądu
bez krwi
bez powietrza
środa, 16 maja 2012
ćmienie
głód
fizyczny
miłości
mdłości
potępiajcie mnie
krytykujcie
taka motywacja lepsza niż arszenik
mdli mnie
dusza zwymiotowała mi na kolana
paląca potrzeba otwarcia ust
i zaczerpnięcia powietrza
wody!
boli
kolejny upadek jak skręcony nadgarstek
fizyczny
miłości
mdłości
potępiajcie mnie
krytykujcie
taka motywacja lepsza niż arszenik
mdli mnie
dusza zwymiotowała mi na kolana
paląca potrzeba otwarcia ust
i zaczerpnięcia powietrza
wody!
boli
kolejny upadek jak skręcony nadgarstek
Subskrybuj:
Posty (Atom)

